Jak przygotować auto do sprzedaży, żeby dostać więcej
Kupujący ogląda auto przez pierwsze trzydzieści sekund i w tym czasie wyrabia sobie zdanie o całej reszcie. Oto co realnie podnosi cenę, a co jest stratą pieniędzy.
Sprzedający zwykle myślą kategoriami mechaniki: przegląd, wymiana oleju, komplet kluczyków. Kupujący myśli zupełnie inaczej. Otwiera drzwi, wsiada, wącha, dotyka kierownicy. Jeżeli w środku jest brudno, w głowie zapala mu się myśl "skoro nie dbał o wnętrze, to o resztę pewnie też nie" i ta myśl zostaje z nim przy negocjacji ceny.
Co robi największą różnicę
Wnętrze, a konkretnie trzy rzeczy: zapach, tapicerka i plastiki. Zapach jest pierwszy, bo działa zanim człowiek zdąży cokolwiek obejrzeć. Stęchlizna z klimatyzacji, dym papierosowy albo pies w bagażniku potrafią skreślić auto w kilka sekund.
Druga sprawa to tapicerka. Plamy na fotelu kierowcy i wytarte progi mówią o przebiegu więcej niż licznik. Wyprane fotele i podłoga zmieniają odbiór auta bardziej niż nowe wycieraczki za dwie stówy.
Trzecia to plastiki i szyby. Zakurzona deska rozdzielcza i zatłuszczone szyby od środka sprawiają, że auto wygląda na zaniedbane, nawet jeśli technicznie jest w porządku.
Czego nie warto robić
Nie polerować lakieru do lustra, jeżeli auto ma dziesięć lat i widoczne odpryski. Kupujący i tak je zobaczy, a różnica w cenie nie pokryje kosztu zabiegu. Lepiej wydać te pieniądze na wnętrze.
Nie zalewać wnętrza odświeżaczem. Intensywny zapach wanilii w używanym aucie każdy kojarzy jednoznacznie: coś jest maskowane. Neutralny zapach czystego materiału działa lepiej niż jakikolwiek zapach dodany.
Nie myć komory silnika na ostatnią chwilę pod wysokim ciśnieniem. Świeżo umyta komora w starym aucie budzi podejrzenie, że ukrywa wyciek. Jeżeli chcesz ją doprowadzić do porządku, zrób to kilka tygodni wcześniej, żeby zdążyła się naturalnie zakurzyć.
Kolejność, która ma sens
Najpierw wnętrze, bo schnie najdłużej. Potem karoseria i koła. Zdjęcia do ogłoszenia rób po wszystkim, w pochmurny dzień albo wcześnie rano, bo ostre słońce wyciąga każdą rysę i odbicia.
Ile to kosztuje i czy się zwraca
Pakiet z praniem tapicerki i porządnym myciem zewnętrznym to wydatek rzędu dwóch, trzech stówek. Przy aucie za dwadzieścia tysięcy pierwszy kupujący, który przestaje zbijać cenę o tysiąc, zwraca to kilkukrotnie. To najprostsza matematyka w całej sprzedaży samochodu.
Robimy to na co dzień. Jeżeli któraś z opisanych rzeczy dotyczy Twojego auta, umów termin, a zajmiemy się tym na miejscu przy Poleska 40 w Kielce.